Muzułmanie polscy

Co wiemy o islamie? Najczęściej niestety ogólniki; modlą się na wschód pięć razy dziennie, w czasie postu jedzą po zmierzchu, dzielą się na sunnitów i szyitów, ich świętą księgą jest Koran. Kojarzymy ich z terrorystami, bezlitosnymi mordercami, którzy nie boją się poświęcić swojego życia, byle odebrać je paru osobom. Niewiele więc o nich wiemy.

Islam jest jedną z największych religii monoteistycznych na świecie. Szacuje się, że wyznaje go 1,4 miliarda ludzi. Za założyciela przez innowierców i ostatniego proroka przez wiernych uznaje się Mahometa, który początkowo chciał połączyć wszystkie ludy arabskie w jeden kraj muzułmański.

Zamiast jednak pisać ogólniki o islamie, o jego historii i zwyczajach, o których można przeczytać w Internecie na pierwszej lepszej stronie poświęconej tej religii, zajmę się raczej sytuacją muzułmanów w Polsce.

Szacuje się, że na obszarze Rzeczpospolitej mieszka od 5 do 40 tysięcy muzułmanów. Pierwszymi wyznawcami Mahometa, którzy do nas dotarli, byli kupcy i podróżnicy arabscy. Sługa kalifa z Hiszpanii, Ibrahim ibn Jakub, pozostawił najstarszy nam znany opis państwa polskiego. Jednakże pierwsi osadnicy muzułmańscy pojawili się u nas wraz z wiekiem XIV. Zamieszkiwali tereny Wielkiego Księstwa Litewskiego, które, jak wiemy, było wtedy w unii z Polską. Status ich jednak był godzien pożałowania, gdyż byli to albo jeńcy wojenni wzięci w niewolę w trakcie walk ze Złotą Ordą, bądź emigranci, którzy uciekali ze swojego kraju przed głodem, zarazami i wojną. 15 VII 1410, choć do dziś przecieram oczy ze zdumienia, nie dowierzając, że wielu naszych rodaków nie wie, co konkretnie się wydarzyło owego słonecznego i ciepłego dnia. Gdy Władysław Jagiełło planował w swoim namiocie rozstaw wojska nieopodal wsi Grunwald, przy jego boku, oprócz brata, stał także Dżelal-ad-din, pretendent do tronu chańskiego w Złotej Ordzie, który wsparł polsko-litewskie wojska wojownikami tatarskimi. Wielu z nich po bitwie osiadło w naszym kraju. Ich osadnictwo miało charakter wojskowy, nadawano im ziemię w zamian za służbę Koronie. Do pierwszych osad tatarskich zalicza się: Kołnołary, Kozakłary, Mereszlany, Prudziany i Sorok Tatary.  W czasach, gdy na zachodzie Europy płonęły stosy, w Polsce muzułmanie cieszyli się względną swobodą religijną, mogli zawierać mieszane małżeństwa i nauczać oraz żyć we własnej wierze. Konstytucja 3 maja dała muzułmanom pełnię praw politycznych. Mogli zasiadać w urzędach, wybierać i być wybieranymi do parlamentu. Tworzyli chorągwie Polskie, które jednak w czasach kontrreformacji zaczęły nie dostawać żołdu, a sami Tatarzy (bo to głównie ta grupa zamieszkiwała tereny Polski) mieli utrudnioną drogę do budowy lub remontów meczetów. Zakazano również mieszanych małżeństw. W wyniku biedy i złej sytuacji kilka chorągwi przeszło na stronę turecką. Nazywamy to Buntem Lipkówi 1. Zaufanie Tatarów odzyskał Jan III Sobieski, a ich oddanie docenił również Stanisław August Poniatowski.  Gdy Polska straciła niepodległość, Tatarzy walczyli w powstaniach. Choć rosyjscy zaborcy ułatwiali polskim muzułmanom dostęp do wyższych uczelni oraz wysokich stanowisk urzędniczych, ci przyjmując je nie występowali przeciw swoim polskim sąsiadom. Po odzyskaniu niepodległości Tatarzy organizowali wewnątrz kraju związki kulturalne dla swoich wyznawców 2. Wraz z wybuchem II wojny światowej walczyli z najeźdźcami, wchodzili w skład 13 Pułku Ułanów Wileńskich. Po zakończeniu wojny ich sytuacja wcale nie była lepsza. PRL blokował i utrudniał budowę meczetów. Powoli muzułmanie tracili swoją kulturę i upodabniali się do ogółu ludności polskiej, z którą na co dzień mieli kontakt. Wraz z początkiem lat osiemdziesiątych do mieszkających w Polsce od wieków Tatarów zaczęli przybywać ich bracia w wierze z krajów arabskich. Najczęściej jako biznesmeni lub studenci.

Choć jest ich niewielu w naszym kraju i mają diametralnie inną kulturę niż my, to pamiętajmy, że są z nami na tych terenach od wieków, że choć są muzułmanami, to także Polakami, których rodziny tak jak i nasze cierpiały w czasie II wojny światowej. Zamiast się ich bać i patrzeć na nich z podejrzliwością, bądźmy im wdzięczni, iż pokazali rycerzom krucjat, że można się kąpać w ciepłej wodzie, używać perfum, leczyć nie tylko za pomocą spuszczania krwi, a także skutecznego obserwowania gwiazd.

Michał Mielniczuk


  • 1672 rok
  • Np. Związek Kulturalno Oświatowy Tatarów Rzeczpospolitej Polskiej.