Wielonarodowość Polski na przestrzeni wieków

Po zakończeniu działań wojennych w roku 1945 Polska stała się jednolitym krajem pod względem narodowym, na co złożyło się kilka czynników, m.in. przesunięcie granic polskich bardziej na zachód oraz przymusowe przesiedlenia Niemców z polskich ziem zachodnich i sprowadzenie w ich miejsce nowych mieszkańców – polskich osadników z przedwojennych kresów wschodnich (Ukraińcy, Łemkowie); w tym samym okresie również znaczna część Mazurów i Ślązaków emigrowała do nowych Niemiec.

Brakuje dziś niestety dokładnych danych na temat liczebności poszczególnych narodowości, co wynika ze sposobu prowadzenia statystyki ludnościowej – w spisach ludności aż do 2002 roku nie było pytania o narodowość. Z tego powodu dysponujemy danymi szacunkowymi, niestety często rozbieżnymi. Dziś narodowość polską deklaruje aż ok. 97% społeczeństwa, powoduje to jednolitość narodową kraju, oczywiście te brakujące 3% to mniejszości narodowe zamieszkujące Polskę, czyli: Niemcy, Białorusini, Ukraińcy, Romowie, Rosjanie, Litwini, Grecy czy Czesi i Słowacy, jednak ich liczba kształtuje się na poziomie zaledwie od kilku do kilkudziesięciu tysięcy, a w przypadku Niemców przekracza nawet liczbę 150 tysięcy. Obecnie rejonami o największym odsetku ludności innych narodowości w Polsce są Śląsk Opolski (Niemcy) oraz południowo-wschodnie Podlasie (Białorusini).

A jak wyglądała wielonarodowość Polski  na przestrzeni wieków? Odpowiedź na to pytanie niestety jest piekielnie trudna…

Polska, która istnieje bez mała od ponad 1000 lat (z ponad stuletnim epizodem jej braku na mapach świata), od początków istnienia państwowości była krajem, w którym krzyżowały się drogi licznych ludów, kultur i religii. Najłatwiej jest określić, co było tego przyczyną: wpierw osadnictwo i lokacje miast na prawach niemieckich, następnie unie Polski (Korony) z Wielkim Księstwem Litewskim, czy choćby międzynarodówka Polski międzywojennej XX wieku, gdzie Polacy stanowili ledwie 2/3 całego społeczeństwa. Dochodzą do tego liczne wojny z zaborczymi sąsiadami, nietrwałość granic, a co za tym idzie zarówno pozyskiwanie przez Polskę, jak i utrata terenów wraz z zamieszkującymi je mieszkańcami. Wszystko to powodowało, że Polska na przestrzeni wieków była jak kocioł wielu narodów, kultur i religii.

Poczucie narodowe wśród Polaków tak na poważne rodziło się dopiero w okresie XIX wieku, w czasie braku własnego państwa, kiedy to po upadku powstań narodowych (listopadowego, rewolucji krakowskiej i styczniowego) świadomość narodowa kształtowała się w całym społeczeństwie, a efekt widoczny był w czasach niepodległej II Rzeczypospolitej.

Norman Davies w „Bożym Igrzysku” twierdzi, iż w dawnej Rzeczypospolitej, tej sprzed 1795 roku, można zdefiniować według pewnych kryteriów lojalność wobec państwa. Sam termin „naród polski” był zarezerwowany dla tych mieszkańców  kraju, którzy cieszyli się pełnią praw obywatelskich i politycznych (mamy tu na myśli szlachtę, a przed nią stan rycerski). Nie odnosiło się to ani do języka ojczystego, ani też do wyznania czy pochodzenia etnicznego, stąd też Davies uważa dalej, że istniało wielu „Polaków”, którym według współczesnych kategorii nie byłoby możliwe nadanie tego miana, ale działało to również w drugą stronę: istniały rzesze mówiących po polsku mieszkańców kraju, członków warstwy chłopskiej, którzy nie uważali się za Polaków.

Oczywiście pewne formy świadomości narodowej istniały na długo przed rozbiorami Rzeczypospolitej, w których zakładano, że samo bycie Polakiem, to przede wszystkim znaczy być lojalnym poddanym polskiego króla Rzeczypospolitej. Ogromne znaczenie w kształtowaniu narodowości miały więzi religijne i kulturalne. Język polski w dawnej Polsce mimo ogromu swojego zasięgu, zajmował drugorzędne miejsce, bo polski dwór królewski nierzadko czerpał obce wzorce, bywając na zmianę zitalinizowanym, frankofońskim, czy złożonym z germanofilów…

Aby określić jakiekolwiek ruchy narodowe na ziemiach polskich od czasów średniowiecza, najłatwiej jest zwrócić uwagę na kształtowanie się wyznań na ziemiach polskich. Po wyznaniach kształtujących się w średniowiecznej Polsce, dziś możemy pokusić się by odróżnić ówczesnego „Polaka” od „nie-Polaka”.

Przyjęcie Żydów w Polsce w 1096 (mal. Jan Matejko)W pierwszych wiekach tworzenia się państwa polskiego jeszcze trudno określić społeczeństwo jako konkretny naród, tworzył się organizm państwowy, głównie przez silne oddziaływanie plemion słowiańskich z Polanami na czele, zamieszkujących nadwiślańskie ziemie. Nawet słynny dokument Mieszka I „Dagome Iudex” nie rozstrzygnął spornych kwestii związanych z państwowością i społeczeństwem.

Po okresie względnego funkcjonowania państwa nastąpił wiek XII, a wraz z nim okres rozbicia dzielnicowego Polski po testamencie księcia Bolesława Krzywoustego, w którym również trudno określać sprawy narodowości w kraju podzielonym na dzielnice, lecz już wiek XIII spowodował względne przeludnienie Europy i napływ osadników z zachodu, głównie z Niemiec, do polskich dzielnic, co znacznie przyczyniło się do rozwoju polskich miast i wsi na tzw. prawie niemieckim. Przybywali przede wszystkim kupcy, rzemieślnicy, chłopi, docierając głównie na Śląsk i do Wielkopolski, Małopolski, Prus i na Pomorze. Według szacunków, na ziemie polskie do XIII wieku napłynęło ponad 100 tysięcy niemieckich kolonistów.

Pod rządami ostatniego z dynastii Piastów – Kazimierza Wielkiego – Polska stała się bardzo atrakcyjną dla obcych przybyszów, którzy osiedlając się tutaj nabierali z wolna poczucie polskiej świadomości państwowej.
Kierując się zasadami, które przyjąłem na początku, stwierdzam, że Polska była krajem w zasadzie jednonarodowym, patrząc tylko pod kątem wyznania katolickiego (zdecydowana większość mieszkańców ziem polskich wraz zachodnimi) z nieliczną domieszką społeczności żydowskiej. Dopiero przełom XIV i XV wieku – rozszerzenie się terytorium Polski na wschód (po unii z Księstwem Litewskim w Krewie – 1385 rok) spowodował, że Polska stała się państwem wielowyznaniowym, a co za tym idzie – wielonarodowym, gdzie obok Polaków i Litwinów, nowe ziemie zamieszkiwane były przez prawosławnych Rusinów, coraz większą ilość wyznawców judaizmu – Żydów – już prześladowanych na zachodzie Europy, a znajdujących schronienie na ziemiach polskich oraz wyznawców islamu – Tatarów, osiedlających się na Litwie, i Ormian zamieszkujących przede wszystkim południowo-wschodnie tereny Rzeczpospolitej.

Wiek XVI i czasy walk Kościoła z reformatorami ujawniły, że Rzeczpospolita postrzegana była w Europie jako kraj tolerancji religijnej, co spowodowało napływ kolejnej fali emigrantów z Europy zachodniej, wyznawców nowych nurtów religijnych – luteranizmu i kalwinizmu. Ten wiek to również italianizacja dworu polskiego przez Bonę i napływ włoskich humanistów. Po Unii Lubelskiej w 1569 roku i połączeniu Polski (Korony) i Litwy w jeden organizm państwowy powstało największe państwo w Europie zajmujące obszar 800 tysięcy km2 – Rzeczpospolita Obojga Narodów zamieszkiwana przez liczbę 8 milionów mieszkańców. Zaledwie 20% tego ogromnego obszaru zajmowała ludność etnicznie polska, stanowiąca około 40% całego zaludnienia państwa! To obrazuje wielonarodowość Polski XVI i XVII wieku. Pozostałe ponad 60% ludności zamieszkującej aż 80% państwa stanowiła ludność rosyjska, ukraińska, białoruska a także Litwini, Niemcy, Żydzi, Łotysze, Ormianie czy Szkoci. Rzeczpospolita Obojga Narodów była z tego powodu państwem niejednolitym  społecznie i demograficznie. Poza jej granicami (głównie na Śląsku) mieszkało około miliona ludności polskiej.

Taniec tatarski (mal. Juliusz Kossak)W wieku XVII zauważalna jest w polskiej gospodarce coraz większa rola Żydów – cały czas napływających z Zachodu (głównie z Niemiec), którzy do tej pory osiedlali się w miastach Korony, a następnie docierali coraz bardziej na wschodnie obszary rozległego wówczas państwa polskiego. Osadnictwo mahometan w Polsce przełomu XVI i XVII wieku związane było najczęściej z nadaniami ziemskimi królewszczyzn za służbę w wojskach Rzeczypospolitej.

W połowie XIX wieku w czasie tzw. Wiosny Ludów widoczna jest emigracja z ziem polskich – obok chłopów polskich – również ukraińskich i białoruskich, poszukujących lepszego życia w państwach Europy oraz Stanach Zjednoczonych.

Wielonarodowość świetnie zauważalna była w czasach dwudziestolecia międzywojennego II Rzeczypospolitej. W odrodzonym kraju Polacy stanowili zaledwie około 69% całego społeczeństwa, trzecią cześć stanowiły zatem osoby innych narodowości: Ukraińcy (określani wówczas jako Rusini) ok.15%, Żydzi ok.9%, Białorusini ok.5%, Niemcy ok.2,5% oraz około 1% innych narodowości. Oczywiście dane te trzeba traktować jako orientacyjne, nawet dziś istnieją pewne problemy z ustaleniem dokładnej liczebności poszczególnych grup narodowościowych, co wynika przede wszystkim z niejasności terminologicznych, oraz z faktu, że w okresie dwudziestolecia międzywojennego nie wykrystalizowała się jeszcze świadomość narodowa wielu grup ludności, np. na Polesiu występowała grupa ludności określająca się jako „tutejsi”. Problemem ówczesnego państwa polskiego był niechętny, a nawet wrogi stosunek do Polski ludności zaliczanych do „mniejszości”, co bardzo widoczne było po działaniach mniejszości niemieckiej w kampanii wrześniowej 1939 roku, czy działania Ukraińców wobec Polaków w trakcie II wojny światowej. Strona polska nie pozostawała dłużna próbując „polonizować” inne narodowości oraz kolonizować osadnikami wojskowymi tereny wschodnie. Problemu napięć narodowościowych niestety młodemu państwu nie udało się rozwiązać.

Funkcjonowanie państwa, w którym występują liczne mniejszości narodowe ma swoje plusy i minusy, do plusów trzeba zaliczyć przede wszystkim wielokulturowość i mimo wszystko rozwój danego państwa, do minusów niestety niepokoje społeczne, prowadzące nawet do otwartych walk, np. pod względem rasy czy wiary. Dziś często spotykamy się ze stwierdzeniem kosmopolityzmu, braku granic, ogólnego jednoczenia się Europy, czy choćby emigracji Polaków. To wszystko powoduje, że w wielu państwach następuje mieszanie się różnych nacji, a co za tym idzie – kultur i wyznań. Patrząc wstecz, choćby na historię własnego kraju, zauważalne jest, że wcześniej przemieszczanie się ludzi różnych narodowości, zmieniających miejsce zamieszkania, z różnych powodów, wyglądało podobnie, a społeczeństwo nie zatraciło swojej świadomości narodowej i dziś potrafi być tolerancyjne wobec innych.

Dariusz A. Czaja


Bibliografia:

Almanach Świata 95, Warszawa-Kraków 1994.
N.Davies – Boże Igrzysko -  cz. I i II, Warszawa 1994.
N.Davies – Europa między Wschodem a Zachodem, Kraków 2007.
Dzieje Polski, pod red. W.Sienkiewicza, E.Olczak, Warszawa 2007.
H.Michnik, L.Mosler – Historia Polski do roku 1795, Warszawa 1961.
H.Samsonowicz – Historia Polski do 1795, Warszawa 1990